Witamina C

Witamina C – czyli jak chronić się przed koronawirusem

Zdrowie

Świat ogarnęła panika w oczekiwaniu na kolejne doniesienia o osobach zarażonych koronawirusem. Wszystko zaczęło się na drugim końcu świata, ale w dobie globalizacji śmiercionośny wirus błyskawicznie rozprzestrzenił się na wszystkie zamieszkane kontynenty.

Skąd wziął się koronawirus?

Koronawirusy znane są od dawna. W 2003 roku świat zadrżał przed epidemią SARS. Koronawirus, który tym razem nas zaatakował, oznaczany jest skrótem SARS-CoV-2. Jest to już siódmy, znany nam gatunek koronawirusa groźnego dla człowieka. Zgodnie z najnowszymi informacjami, prawdopodobnie przeniósł się on z nietoperzy na inne zwierzęta i dopiero potem zaatakował ludzi. Wywołuje on chorobę COVID-19.

Objawy koronawirusa z Wuhan

Objawy choroby wywołanej koronawirusem nie bez powodu kojarzą nam się ze zwykłą grypą. Nie pojawiają się one jednak od razu po zetknięciu z wirusem, Zwykle można je zaobserwować w ciągu dwóch tygodni od zarażenia. Niemal jedna piąta chorych przechodzi chorobę w ciężkiej postaci, która może zakończyć się nawet zgonem. Wśród najczęstszych objawów koronawirusa należy wyróżnić:

  • Gorączkę;
  • Kaszel, szczególnie tzw. suchy;
  • Duszności;
  • Bóle mięśni;
  • Bóle głowy;
  • Ból gardła;

Jak widać, dość łatwo możemy pomylić chorobę wywołaną przez wirusa SARS-CoV-2 z typową grypą, która co roku dotyka wielu z nas. Różnica Jest jednak diametralna, gdyż z powodu zarażenia koronawirusem umiera nawet 4 razy więcej osób niż na grypę.

 

Koronawirus jak się chronić

Objawy to nie jedyne podobieństwo koronawirusa do grypy. Podobnie jak ona, nowy wirus przenosi się drogą kropelkową. Wiadomo też, że wirus potrafi przenosić się z człowieka na człowieka. Źródłem zagrożenia są więc wszelkie kontakty z innymi ludźmi. W dodatku możliwe jest zarażenie się koronawirusem od osoby, która jeszcze nie wykazuje objawów (co może trwać do dwóch tygodni). 

Biorąc to wszystko pod uwagę trudno nie dojść do wniosku, że konieczne są jakieś działania prewencyjne. Znamy już zalecenia, które pomogą nam uchronić się przed tą groźną chorobą. 

W miarę możliwości powinniśmy unikać dużych skupisk ludzkich. Chodzi szczególnie o miejsca, w których trudno o zachowanie bezpiecznej odległości od innych (co najmniej półtora metra). Należy również ograniczyć dotykanie wszelkich ogólnodostępnych poręczy, klamek i uchwytów. Ponadto, w trosce o własne zdrowie i aby nie przenosić potencjalnych zarazków, powinniśmy częściej niż zwykle dokładnie myć ręce. W przestrzeni publicznej starajmy się także unikać dotykania twarzy. Okolice oczu, ust i nosa to potencjalne furtki dla wirusa.

Kluczową sprawą, o której nie powinniśmy zapominać, jest również dbanie o odporność organizmu na choroby, która zależy w dużej mierze od tego, w jakiej formie jesteśmy w ogóle. 

Jak dbać o odporność?

O swoją odporność możemy zadbać w naturalny sposób. W tym celu musimy przyłożyć większą wagę do tych trzech aspektów naszego życia:

  • Sen — higiena snu to jedna z najważniejszych rzeczy, jeżeli chodzi o budowanie odporności organizmu na wyzwania fizyczne i psychiczne, przed jakimi stajemy co dnia;
  • Aktywność fizyczna — jest niezbędna do utrzymania dobrego zdrowia. Ponadto, jak donoszą naukowcy, ruch wpływa pozytywnie także na nasz mózg. Regularne ćwiczenia, choćby poranna gimnastyka, pomogą nam cieszyć się zdrowiem;
  • Dieta — coś, o czym łatwo zapomnieć. Zdrowa zróżnicowana dieta, w której nie brakuje także bogatych w witaminy warzyw i owoców jest nieodzowna w dbaniu o odporność organizmu.

Witamina C na koronawirusa?

jarzębina witamina COkazuje się, że istotnym składnikiem diety wspierającym nas w obronie przed koronawirusem może być naturalna witamina C. Jak donosi Polska Agencja Prasowa, właśnie teraz naukowcy pracujący w Zhongnan Hospital of Wuhan University prowadzą zaawansowane badania nad działaniem witaminy C. 120 pacjentów chorych na COVID-19 poddawanych jest terapii z użyciem wysokich dawek tej witaminy sięgających 24 g dziennie.

Jeżeli chcielibyśmy sami wykorzystać dobroczynne działanie witaminy C na naszą odporność, zwróćmy uwagę na jej pochodzenie. Od dawna wiadomo, że najlepiej jest przyjmować witaminy pochodzenia naturalnego. Zwykle oznacza to spożywanie odpowiednich warzyw i owoców, bo to w nich kryje się większość tych dobroczynnych substancji. Niestety choroby takie jak grypa, czy tegoroczny postrach lekarzy, COVID-19 uderzają w nas zimą, kiedy dostęp do świeżych owoców jest ograniczony. Niestety, zbierane jeszcze jako niedojrzałe i transportowane z daleka, by trafić do naszych sklepów, owoce i warzywa pozbawione się niemal jakichkolwiek dobroczynnych właściwości. Rozwiązaniem jest wtedy suplementacja odpowiednich składników.

Jednak i tu czai się wyzwanie. Producenci suplementów często nie informują, skąd pochodzą dostarczane przez nich substancje. Zwróćmy uwagę, by wybierać tylko takie, które pochodzą z natury. W przypadku witaminy C, nad którą pracują naukowcy z Wuhan, świetnym naturalnym źródłem są owoce dzikiej róży (Rosa Canina). Ten powszechny u nas krzew od wieków wykorzystywany był nie tylko jako źródło słodkości, ale właśnie także w lecznictwie.