Dna moczanowa rozwija się przede wszystkim z jednego powodu: w organizmie utrzymuje się zbyt wysokie stężenie kwasu moczowego (tzw. hiperurykemia), który wytrąca się w postaci kryształów moczanu sodu i odkłada w stawach oraz tkankach. To właśnie te ostre, igiełkowate kryształy wywołują nagły, bardzo silny ból i zapalenie. Gdy szukasz odpowiedzi na pytanie o przyczyny dny moczanowej, sprowadzają się one do dwóch mechanizmów: organizm albo produkuje za dużo kwasu moczowego, albo wydala go za mało przez nerki. Reszta — dieta, alkohol, geny, choroby współistniejące, leki — wpływa na chorobę właśnie przez te dwa procesy.
Ważne zastrzeżenie na start: sama hiperurykemia to jeszcze nie choroba. Z dostępnych danych wynika, że objawowa dna rozwija się tylko u części osób z podwyższonym kwasem moczowym — szacuje się, że mniej więcej u co piątej. Dlaczego u jednych dochodzi do krystalizacji, a u innych nie, nie zostało w pełni wyjaśnione.
Czym jest kwas moczowy i skąd się bierze?
Kwas moczowy to końcowy produkt rozkładu puryn — związków, które wchodzą w skład materiału genetycznego komórek. Puryny pochodzą z dwóch źródeł: z naszych własnych komórek (rozpad i odnowa tkanek) oraz z pożywienia, zwłaszcza bogatego w białko zwierzęce.
Jego poziom zależy od równowagi między produkcją a usuwaniem. Większość kwasu moczowego (orientacyjnie około 70%) wydalają nerki, reszta opuszcza organizm przez przewód pokarmowy. Gdy ta równowaga się załamie, stężenie rośnie.
O hiperurykemii mówi się zwykle, gdy stężenie kwasu moczowego w surowicy przekracza około 7 mg/dl (420 µmol/l), a próg rozpuszczalności moczanu w płynach ustrojowych leży w okolicy 6,8 mg/dl. Powyżej tej wartości związek zaczyna się wytrącać. Orientacyjne normy laboratoryjne to mniej więcej 3,4–7,0 mg/dl u mężczyzn i 2,4–5,7 mg/dl u kobiet — ale wartości referencyjne różnią się między laboratoriami i zawsze warto je interpretować z aktualnym wynikiem oraz lekarzem.
Dwie główne przyczyny dny moczanowej: nadprodukcja i upośledzone wydalanie
Wszystkie czynniki ryzyka działają przez jeden z tych dwóch mechanizmów — warto je rozdzielić, bo to porządkuje całą resztę.
Zmniejszone wydalanie kwasu moczowego przez nerki odpowiada za większość przypadków. Sprzyjają mu:
- przewlekła choroba nerek i pogorszenie ich funkcji,
- niektóre leki (o tym niżej),
- odwodnienie,
- czynniki genetyczne wpływające na pracę nerkowych transporterów kwasu moczowego.
Nadmierna produkcja kwasu moczowego wynika z kolei z:
- nasilonego rozpadu komórek (np. w chorobach rozrostowych szpiku, niedokrwistościach hemolitycznych czy podczas rozpadu komórek nowotworowych w trakcie chemioterapii),
- diety bardzo bogatej w puryny,
- spożycia fruktozy i alkoholu, które pobudzają wytwarzanie kwasu moczowego.
U dużej części chorych oba mechanizmy nakładają się na siebie.
Czynniki genetyczne i płeć – dlaczego choruje więcej mężczyzn?
Skłonność do hiperurykemii jest w znacznym stopniu dziedziczna. Geny wpływają na to, jak sprawnie nerki pozbywają się kwasu moczowego, dlatego dna często „chodzi w rodzinie”. Predyspozycja genetyczna tłumaczy też, czemu u jednej osoby dieta bogata w puryny podbija kwas moczowy znacząco, a u innej niemal wcale.
Dna moczanowa dotyczy orientacyjnie 1–2% populacji i jest najczęstszą zapalną chorobą stawów u mężczyzn w średnim i starszym wieku — według dostępnych danych dotyka około 7% mężczyzn po 65. roku życia. Mężczyźni chorują wielokrotnie częściej i wcześniej.
U kobiet choroba pojawia się niemal wyłącznie po menopauzie. Powód: estrogeny zwiększają wydalanie kwasu moczowego z moczem, więc dopóki ich poziom jest wysoki, ryzyko pozostaje niskie. Po menopauzie ta naturalna ochrona zanika. U dzieci dna występuje bardzo rzadko.
Dieta jako przyczyna – co naprawdę podnosi kwas moczowy?
Dieta jest czynnikiem, na który mamy realny wpływ, choć działa silniej u osób z genetyczną predyspozycją. Najmocniej obciążają organizm produkty bogate w puryny pochodzenia zwierzęcego oraz źródła fruktozy.
Produkty wyraźnie podnoszące ryzyko to:
- podroby (wątroba, nerki, móżdżek) — jedne z najbogatszych w puryny,
- czerwone mięso spożywane regularnie i w dużych ilościach,
- owoce morza i tłuste ryby, np. sardynki, śledzie, sardele, małże,
- napoje słodzone fruktozą i syropem glukozowo-fruktozowym (cola, oranżady, słodzone soki).
Skala wpływu bywa konkretna: w badaniach obserwacyjnych każda dodatkowa dzienna porcja mięsa wiązała się z około 21% wzrostem ryzyka dny, a każda dodatkowa tygodniowa porcja owoców morza — z około 7% wzrostem. To dane orientacyjne, pokazujące kierunek zależności, a nie sztywną regułę dla każdego.
Fruktoza zasługuje na osobną uwagę, bo jej rola bywa niedoceniana. W wątrobie jej metabolizm nasila powstawanie kwasu moczowego — dlatego słodzone napoje potrafią podnosić jego poziom mocniej niż niejeden posiłek mięsny.
Co ciekawe, część produktów działa odwrotnie. Nabiał o niskiej zawartości tłuszczu wiąże się z niższym ryzykiem — zawarte w mleku białka (kazeina, albumina) sprzyjają wydalaniu kwasu moczowego. Również odpowiednia podaż witaminy C i picie wody wspierają jego usuwanie. Warto też obalić jeden mit: pomidory, warzywa strączkowe czy szpinak, choć kiedyś odradzane, według aktualnych zaleceń nie wymagają eliminacji — puryny roślinne wpływają na ryzyko znacznie słabiej niż zwierzęce.
Alkohol – dlaczego piwo szkodzi najbardziej?
Alkohol to jeden z najsilniejszych modyfikowalnych czynników ryzyka, ale nie wszystkie trunki działają tak samo.
Piwo jest najgroźniejsze z dwóch powodów naraz: dostarcza etanolu i jednocześnie jest bogate w puryny (głównie z drożdży). W badaniach spożycie piwa wiązało się z ponad dwukrotnie częstszym występowaniem dny niż napoje spirytusowe — przy dwóch lub więcej piwach dziennie ryzyko względne sięgało około 2,6.
Napoje spirytusowe (wódka, whisky) zwiększają ryzyko słabiej (ryzyko względne w okolicy 1,6 przy większym spożyciu), bo zawierają mało puryn, ale sam etanol wciąż utrudnia wydalanie kwasu moczowego. Wino w umiarkowanych ilościach w wielu analizach nie wykazywało istotnego związku z dną, choć etanol pozostaje obciążeniem.
Mechanizm jest prosty: etanol nasila produkcję kwasu moczowego, a jednocześnie sprzyja odwodnieniu i konkuruje o wydalanie nerkowe, więc kwas zalega. Dodanie do drinka słodzonego miksu (fruktoza) jeszcze pogarsza sytuację. Warto wiedzieć, że nawet piwo bezalkoholowe zawiera puryny, więc nie jest „bezpieczną” alternatywą.
Choroby współistniejące i leki, które podnoszą ryzyko
Dna rzadko chodzi sama. Bardzo często towarzyszą jej elementy zespołu metabolicznego, które same w sobie zwiększają stężenie kwasu moczowego lub utrudniają jego wydalanie:
- otyłość, zwłaszcza brzuszna,
- nadciśnienie tętnicze,
- cukrzyca typu 2 i insulinooporność,
- zaburzenia lipidowe (podwyższony cholesterol, trójglicerydy),
- przewlekła choroba nerek.
To zależność dwukierunkowa: te schorzenia sprzyjają dnie, a podwyższony kwas moczowy wiąże się z wyższym ryzykiem sercowo-naczyniowym. Dlatego u osób po 40. roku życia z chorobami metabolicznymi warto rutynowo kontrolować poziom kwasu moczowego.
Niektóre leki również podnoszą jego stężenie. Należą do nich między innymi leki moczopędne (diuretyki, często stosowane w nadciśnieniu), kwas acetylosalicylowy (aspiryna) w małych dawkach oraz cyklosporyna (lek immunosupresyjny). To istotne: nie odstawiaj samodzielnie żadnego leku z obawy o dnę — ewentualną zmianę terapii zawsze ustala lekarz, ważąc korzyści i ryzyko.
Co wyzwala napad dny u osoby z predyspozycją?
Warto odróżnić przyczyny choroby (przewlekła hiperurykemia) od czynników spustowych pojedynczego ataku. Gdy kryształy już zalegają w stawie, napad potrafią wywołać:
- obfity posiłek bogaty w mięso lub owoce morza,
- spożycie alkoholu, szczególnie piwa,
- odwodnienie,
- gwałtowna zmiana poziomu kwasu moczowego (zarówno skok w górę, jak i nagły spadek),
- uraz stawu, infekcja, intensywny wysiłek lub stres,
- post lub bardzo restrykcyjna dieta odchudzająca.
Typowy napad to nagły, nocny, niezwykle silny ból jednego stawu — najczęściej u podstawy dużego palca stopy — z zaczerwienieniem, obrzękiem i uciepleniem. Jeśli takiemu bólowi towarzyszy wysoka gorączka, dreszcze lub podejrzenie zakażenia stawu, nie zwlekaj — to sytuacja wymagająca pilnej oceny lekarskiej, bo objawy mogą przypominać groźne septyczne zapalenie stawu.
Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje porady lekarskiej, badania ani diagnozy. Jeśli podejrzewasz u siebie dnę moczanową, masz podwyższony kwas moczowy lub niepokojące objawy ze strony stawów, skonsultuj się z lekarzem rodzinnym (POZ), który w razie potrzeby skieruje Cię do reumatologa, a w kwestiach żywieniowych — do dietetyka. Rozpoznanie i leczenie dny, w tym ustalenie przyczyny podwyższonego kwasu moczowego, zawsze należy do specjalisty.







